3 minAnna — MarginiaPL

Kiedy zmiana agencji Google Ads nie jest pierwszym krokiem

Wielu sprzedawców e-commerce dochodzi w pewnym momencie do podobnego wniosku:

„Płacimy za Google Ads, ale efekty są niejasne. Może problemem jest agencja.”

To bardzo zrozumiałe myślenie.

Zmiana partnera wydaje się najprostszym sposobem na „zrobienie czegoś” — szczególnie wtedy, gdy wyniki nie spełniają oczekiwań.

Problem w tym, że zmiana agencji bardzo rzadko jest pierwszym krokiem, który faktycznie zmniejsza ryzyko.

Dlaczego tak często myślimy o zmianie wykonawcy?

Z perspektywy właściciela biznesu sytuacja zwykle wygląda tak:

  • budżet reklamowy istnieje i rośnie,
  • raporty są coraz bardziej skomplikowane,
  • trudno jednoznacznie ocenić, czy reklamy „działają”,
  • agencja mówi o testach, optymalizacji i długim horyzoncie.

W takiej sytuacji naturalnie pojawia się pytanie:

czy ktoś inny zrobiłby to lepiej?

To pytanie samo w sobie jest zdrowe. Problem zaczyna się wtedy, gdy prowadzi ono bezpośrednio do decyzji o zmianie — bez wcześniejszego zrozumienia, co tak naprawdę nie działa.

Zmiana agencji ≠ rozwiązanie problemu

W praktyce bardzo często dzieje się coś innego:

  • nowa agencja dziedziczy te same ograniczenia,
  • przez pierwsze tygodnie lub miesiące trwa „reset” konta,
  • wyniki są niestabilne,
  • odpowiedzialność za słabe efekty przesuwa się w czasie.

Po kilku miesiącach pojawia się to samo pytanie — tylko z inną nazwą agencji.

Nie dlatego, że wszyscy wykonawcy są tacy sami,

ale dlatego, że problem nie zawsze leży po stronie wykonania.

Trzy pytania, które warto zadać przed jakąkolwiek zmianą

Zanim podejmiesz decyzję o zmianie agencji, warto zatrzymać się przy trzech prostych, ale często pomijanych pytaniach.

1. Jaki jest realny cel Google Ads w Twoim biznesie?

Czy reklamy mają:

  • generować sprzedaż tu i teraz?
  • testować popyt?
  • stabilizować wolumen zamówień?
  • wspierać inne kanały?

Bardzo wiele nieporozumień bierze się z sytuacji, w której oczekiwania właściciela i sposób prowadzenia kampanii nie są ze sobą spójne.

Bez tej spójności nawet najlepiej prowadzona kampania będzie wyglądała jak porażka.

2. Czy problemem jest wykonanie, czy kontekst?

Często Google Ads „nie działa”, ponieważ:

  • marża nie pozwala na agresywną akwizycję,
  • ceny są wymuszone przez marketplace,
  • koszyk zakupowy ma niską konwersję,
  • decyzja zakupowa klienta trwa dłużej, niż zakłada kampania.

W takiej sytuacji zmiana agencji nie usuwa źródła problemu, a jedynie zmienia sposób jego raportowania.

3. Czy wiesz, co dokładnie chcesz zmienić?

Zmiana dla samej zmiany jest ryzykowna.

Jeżeli decyzja brzmi:

„Chcemy kogoś lepszego” — to za mało.

Bez jasnej odpowiedzi na pytanie:

  • co konkretnie ma być inne?
  • jak poznamy, że jest lepiej?

ryzyko rozczarowania pozostaje bardzo wysokie.

Kiedy zmiana agencji ma sens?

To ważne, żeby jasno powiedzieć:

zmiana agencji czasem jest właściwą decyzją.

Najczęściej wtedy, gdy:

  • nie ma transparentności danych,
  • brak jest logicznego uzasadnienia decyzji,
  • komunikacja sprowadza się do ogólnych fraz,
  • cele biznesowe są ignorowane.

Kluczowe jest jednak to, że najpierw trzeba to zrozumieć, a dopiero potem działać.

Czasami najlepszym pierwszym krokiem jest… brak zmiany

Dla wielu firm najbezpieczniejszym krokiem okazuje się:

  • niezależna analiza obecnej sytuacji,
  • bez przejmowania konta,
  • bez presji na „natychmiastowe wyniki”,
  • bez interesu w wykonaniu.

Nie po to, aby kogoś zastąpić —

ale po to, aby zrozumieć, gdzie naprawdę leży ryzyko.

Dopiero z taką jasnością decyzja o zmianie (lub jej braku) ma sens.

Jeśli przed kolejnym ruchem przydatna byłaby spokojna, niezależna perspektywa — to dokładnie ten typ pracy, którym zajmuje się Marginia.

Jeśli druga opinia byłaby przydatna przed wprowadzeniem zmian — to typ pracy, którą robi Marginia.